Serio??? Taki facet mógłby być ze mną?? Nie wiem jaka byłam kiedyś. Właściwie nie wiem nic. W mojej głowie pojawiło się jedno zdanie ,,Andrzej mało krzywdy jej wyrządziłeś??" Skoro byłam z nim i byłam szczęśliwa to nie powinna tak mówić jak byłam z nim szczęśliwa. Po 15 minutach gdy opowiadali mi jak było kiedyś to ten Andrzej. ciągle nie mogłam się przyzwyczaić że taki przystojniak się we mnie zakochał. Oznajmili że muszą jechać bo Klaudia ma jakieś spotkanie a Andrzej trening. Zostałam sama. Nagle zobaczyłam telefon, który leży obok mnie. Był zablokowany, ale nie wiem skąd znałam kod i za pierwszym razem go odblokowałam. Czyżbym zaczęła odzyskiwać pamięć??? Boże jak ja bym chciała. Przeglądałam zdjęcia. Nie mogłam w to uwierzyć. Tam były jakieś żyletki. Dziewczyny, które się tną. Spojrzałam odruchowo na nadgarstki i zobaczyłam rany, chyba nawet świeże. Nic nie rozumiałam bo skoro miałam kochającego chłopaka to czemu się cięłam ? Po półgodzinnym przeglądaniu zdjęć chciałam zobaczyć sms'y ale ktoś wszedł. Jak się okazało to był mój wujek
-Amandziu jak się czujesz??- spytał a ja nie wiedziałam co powiedzieć. Bo co mam powiedzieć facetowi, którego nie pamiętam?/
-Dobrze- odpowiedziałam niepewnie
-Masz teraz przymusowy urlop zdrowotny - powiedział
-Mhhmmm- powiedziałam
-Ej, co jest??-spytał
-No no bo ja.... ja nic nie pamiętam -powiedziałam
-Ale jak to??
-No nie wiem, ja nawet nie wiem kim pan jest-powiedziałam
-Nie pan tylko wujek Konrad -powiedział z uśmiechem
-No dobrze-powiedziałam. Wujek też mi trochę opowiedział. Jak byłam mała itp. W końcu jednak stwierdził że musi już iść. Tak więc pożegnałam się z nim a on jeszcze przed wyjściem spytał
-Michał się martwił. Wiem że nie pamiętasz ale on jest naprawdę fajny i mogłabyś z nim spróbować-powiedział i wyszedł. Teraz to już w ogóle nic nie rozumiałam czyżby wujek nie wiedział że jestem z Andrzejem??? Po wyjściu wujka przyszedł lekarz. Zabrał mnie na badania a po otrzymaniu wyników przyszedł do mnie i powiedział
-Wszystko jest dobrze oprócz tego zaniku. Nie rozumiem tego jak to się mogło stać że wszystko zapomniałaś skoro twoja głowa jest w porządku. Nie przypominasz sobie żadnych ostatnich wspomnień, które były niemiłe albo coś w tym stylu??- spytał
-Panie doktorze-westchnęłam-ja nic nie pamiętam -powiedziałam
-No dobrze zostanie pani u nas jeszcze 3 dni i będzie pani mogła wracać do domu-powiedział
-A pamięć mi wróci??-spytałam
-To zależy. Ale myślę że po max miesiącu powinna wracać. Dobrze a teraz przepraszam i muszę już lecieć. /Do widzenia -powiedział i nieczekając na odpowiedź wyszedł z sali. Spojrzałam na telefon była 18:05. Moja głowa już nie bolała. Nudziło mi się i wtedy postanowiłam przeczytać wiadomości na telefonie. Trochę ich było zaczęłam od Klaudii. Po ich przeczytaniu nic nie rozumiałam. Tam było że nie mam się czym martwić, Andrzej jest debilem skoro odszedł. /dalej to nawet siły nie mam by to wymówić. koniecznie muszę z nią pogadać i jak na zawołanie weszła do szpitalnego pomieszczenia gdzie leżałam
-Cześć kochana mam dla ciebie różne smakołyki co byś z głodu mi nie umarła.Andrzej ma przyjechać za jakieś 30 minut. -powiedziała i dała mi bułkę a resztę rzeczy postawiła na stoliku
-Dziękuje, ale nie wiem czy moge- powiedziałam
-Możesz rozmawiałam z lekarzem i ponoć za 3 dni wychodzisz. -powiedziała siadając na łóżku
-No tak, ale wytłumacz mi jedno-powiedziałam
-Co??- spytała
-Czy wujek Konrad jak dobrze pamiętam wie o tym że jestem z Andrzejem?- spytałam
-Nie bo nie chciałaś żeby wiedział-odpowiedziała
-A dlaczego ja się cięłam??-spytałam
-Cięłaś się??-spytała ale coś i tak tu jest nie tak. Pytałam ją jeszcze o różne rzeczy. Potem przyszedł Andrzej opowiadał mi o nas, jak się poznaliśmy i wszystko z najmniejszymi szczegółami, nawet powiedział że ma jakieś zdjęcia. I wtedy przypomniało mi się że kiedyś paliłam zdjęcia. Na balkonie, w domu, ze łzami w oczach. Ale nic więcej nie pamiętałam, nie pamiętałam jakie zdjęcia i dlaczego je spaliłam. Jakoś po 21 wyszli, a ja poszłam się umyć i spać. Byłam wykończona, sama nie wiem czym, myśli nie dawały mi zasnąć i wtedy usłyszałam sygnał mojego telefonu. Wzięłam go do ręki, odblokowałam i zobaczyłam sms'a od jakiegoś Michała, może to był ten o którym mówił wujek. Wiadomość brzmiała ,,Hejka Amanda, przepraszam jeśli przeszkadzam, ale nie mogę przestać o tobie myśleć. W kinie było super myślę że to powtórzymy jak tylko wyjdziesz ze szpitala. Jutro do ciebie wpadnę pomiędzy 9-10 " odpisałam ,,Możesz przyjechać i trochę mi poprzypominasz" odpisałam i odpłynęłam w krainę Morfeusza
Rano obudziłam się chwilę przed 9:00. Usiadłam na łóżku, wzięłam telefon i znów go przeglądałam. Sama nie wiem po co. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi, myślałam że to ten Michał, ale to była pielęgniarka przynosząc mi śniadanie. Podziękowałam a ona wyszła. Spokojnie jadłam kaszę mannę z jakimś czymś nawet nie wiem co to było. Usłyszałam ponowne pukanie do drzwi, tym razem się nie pomyliłam i wszedł wysoki szatyn o jeszcze piękniejszych oczach. Miałam przeczucie że to ten Michał.
-No hejka jak pisałem tak jestem-powiedział i dał mi buziaka w czoło. Zrobiło mi się tak cieplutko tam w środku gdzie ponoć jest serce.
-Hej-odpowiedziałam
-No więc co chcesz wiedzieć??-spytał biorąc krzesło bliżej łóżka
-Najpierw to czy ja mam chłopaka??-spytałam bo to pytanie nie dawało mi spokoju. Michał chwilę się zastanawiał, lecz po chwili odparł z uśmiechem
-Nie odkąd tu przyjechałaś jesteś sama-powiedział
-Ale Klaudii mówiła że ja jestem od 4 lat z Andrzejem-powiedziałam
-Nie to nie możliwe on przyjechał jakiś tydzień temu a ty mieszkasz tu od ponad roku sam. A z tego co ja wiem to Andrzej chodził z jakąś Mają, ale zerwał z nią kontakt jak wrócił do Polski- nie wiedziałam co ma o tym myśleć. Po co Klaudia z Andrzejem mieliby kłamać?? Ale z drugiej strony po co Michał miałby to robić??? Nic nie rozumiem. Jak ja bym chciała odzyskać pamięć. Czy o tak wiele proszę?? Michał wydaje się być bardzo wiarygodny, ale ponoć Andrzej ma nasze zdjęcia i to mnóstwo. Nagle drzwi do sali się otworzyły i ujrzałam Andrzeja
-co ty tu robisz??-spytał tak jakby speszony Andrzej
-Nie widać. Czemu ją okłamujesz??-spytał a Andrzej tylko trzasnął drzwiami i wyszedł
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czytasz=Komentujesz=MOTYWUJESZ
Zapraszam na czwórkę i zachęcam do komentowania ;)
-No dobrze zostanie pani u nas jeszcze 3 dni i będzie pani mogła wracać do domu-powiedział
-A pamięć mi wróci??-spytałam
-To zależy. Ale myślę że po max miesiącu powinna wracać. Dobrze a teraz przepraszam i muszę już lecieć. /Do widzenia -powiedział i nieczekając na odpowiedź wyszedł z sali. Spojrzałam na telefon była 18:05. Moja głowa już nie bolała. Nudziło mi się i wtedy postanowiłam przeczytać wiadomości na telefonie. Trochę ich było zaczęłam od Klaudii. Po ich przeczytaniu nic nie rozumiałam. Tam było że nie mam się czym martwić, Andrzej jest debilem skoro odszedł. /dalej to nawet siły nie mam by to wymówić. koniecznie muszę z nią pogadać i jak na zawołanie weszła do szpitalnego pomieszczenia gdzie leżałam
-Cześć kochana mam dla ciebie różne smakołyki co byś z głodu mi nie umarła.Andrzej ma przyjechać za jakieś 30 minut. -powiedziała i dała mi bułkę a resztę rzeczy postawiła na stoliku
-Dziękuje, ale nie wiem czy moge- powiedziałam
-Możesz rozmawiałam z lekarzem i ponoć za 3 dni wychodzisz. -powiedziała siadając na łóżku
-No tak, ale wytłumacz mi jedno-powiedziałam
-Co??- spytała
-Czy wujek Konrad jak dobrze pamiętam wie o tym że jestem z Andrzejem?- spytałam
-Nie bo nie chciałaś żeby wiedział-odpowiedziała
-A dlaczego ja się cięłam??-spytałam
-Cięłaś się??-spytała ale coś i tak tu jest nie tak. Pytałam ją jeszcze o różne rzeczy. Potem przyszedł Andrzej opowiadał mi o nas, jak się poznaliśmy i wszystko z najmniejszymi szczegółami, nawet powiedział że ma jakieś zdjęcia. I wtedy przypomniało mi się że kiedyś paliłam zdjęcia. Na balkonie, w domu, ze łzami w oczach. Ale nic więcej nie pamiętałam, nie pamiętałam jakie zdjęcia i dlaczego je spaliłam. Jakoś po 21 wyszli, a ja poszłam się umyć i spać. Byłam wykończona, sama nie wiem czym, myśli nie dawały mi zasnąć i wtedy usłyszałam sygnał mojego telefonu. Wzięłam go do ręki, odblokowałam i zobaczyłam sms'a od jakiegoś Michała, może to był ten o którym mówił wujek. Wiadomość brzmiała ,,Hejka Amanda, przepraszam jeśli przeszkadzam, ale nie mogę przestać o tobie myśleć. W kinie było super myślę że to powtórzymy jak tylko wyjdziesz ze szpitala. Jutro do ciebie wpadnę pomiędzy 9-10 " odpisałam ,,Możesz przyjechać i trochę mi poprzypominasz" odpisałam i odpłynęłam w krainę Morfeusza
Rano obudziłam się chwilę przed 9:00. Usiadłam na łóżku, wzięłam telefon i znów go przeglądałam. Sama nie wiem po co. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi, myślałam że to ten Michał, ale to była pielęgniarka przynosząc mi śniadanie. Podziękowałam a ona wyszła. Spokojnie jadłam kaszę mannę z jakimś czymś nawet nie wiem co to było. Usłyszałam ponowne pukanie do drzwi, tym razem się nie pomyliłam i wszedł wysoki szatyn o jeszcze piękniejszych oczach. Miałam przeczucie że to ten Michał.
-No hejka jak pisałem tak jestem-powiedział i dał mi buziaka w czoło. Zrobiło mi się tak cieplutko tam w środku gdzie ponoć jest serce.
-Hej-odpowiedziałam
-No więc co chcesz wiedzieć??-spytał biorąc krzesło bliżej łóżka
-Najpierw to czy ja mam chłopaka??-spytałam bo to pytanie nie dawało mi spokoju. Michał chwilę się zastanawiał, lecz po chwili odparł z uśmiechem
-Nie odkąd tu przyjechałaś jesteś sama-powiedział
-Ale Klaudii mówiła że ja jestem od 4 lat z Andrzejem-powiedziałam
-Nie to nie możliwe on przyjechał jakiś tydzień temu a ty mieszkasz tu od ponad roku sam. A z tego co ja wiem to Andrzej chodził z jakąś Mają, ale zerwał z nią kontakt jak wrócił do Polski- nie wiedziałam co ma o tym myśleć. Po co Klaudia z Andrzejem mieliby kłamać?? Ale z drugiej strony po co Michał miałby to robić??? Nic nie rozumiem. Jak ja bym chciała odzyskać pamięć. Czy o tak wiele proszę?? Michał wydaje się być bardzo wiarygodny, ale ponoć Andrzej ma nasze zdjęcia i to mnóstwo. Nagle drzwi do sali się otworzyły i ujrzałam Andrzeja
-co ty tu robisz??-spytał tak jakby speszony Andrzej
-Nie widać. Czemu ją okłamujesz??-spytał a Andrzej tylko trzasnął drzwiami i wyszedł
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czytasz=Komentujesz=MOTYWUJESZ
Zapraszam na czwórkę i zachęcam do komentowania ;)
Tak przyjaciółka nie powinna postępować. Najgorsza prawda lepsza od kłamstwa. Mam nadzieję że sytuacja szybko sie wyjaśni :)
OdpowiedzUsuńAmanda musi sobie wszystko przypomnieć. Michałowi na niej zależy a Andrzej niech sie odwali. A ta pożal sie Boże przyjaciółka jak można ja tak nazywać ?
OdpowiedzUsuń