środa, 19 sierpnia 2015

Dziewiątka ,,Kocham Cię"

Całą noc myślałam nad tym czy aby dobrze zrobiłam.. Może powinnam posłuchać się Wrony?? Nie stop! Amanda ogarnij się!!! Jesteś z Michałem i wszystko będzie dobrze, bynajmniej miej taką nadzieję. Gdyby usłyszał to tata na pewno powiedziałaby coś w stylu ,,Nadzieja matką głupich" Za to mama kompletne przeciwieństwo, jak oni wytrzymują?? Jak widać miłość czyni cuda. W końcu postanowiłam pójść spać więc podłączyłam słuchawki do telefonu a z nich wydobyła się muzyka, którą ubóstwiam. Rap, hip-hop. Moje klimaty choć wielu ludzi nie może sobie tego wyobrazić jak prawniczka i rap??b Odpowiedź jest prosta raperzy przekazują prawdę, tak jak prawnicy którzy dążą do niej.
*Michał*
Zgodziła się! A tak się bałem. Szczęście w końcu mnie odnalazło. Szczęście o imieniu Amanda. To jest jak piękny sen, który już teraz nigdy się nie skończy.
*Paulina*
Wstałam o 9:30. Poszłam do łazienki, wykonałam poranną toaletę i pomalowałam się. Usłyszałam pukanie do drzwi więc po chwili je otworzyłam do mojego pokoju weszli rodzice
-Spakuj się i jedziemy do domu, zostajesz nba tydzień tak??
-Tak, ale dajcie mi 10 minut, zaraz wracam a torby leżą koło łóżka -powiedziałam i poszłam. Zapukałam do pokoju  Michała. Niestety nikt nie otwierał, nacisnęłam klamkę, zamknięte. Pewnie poszli na obiad, więc zeszłam na dół do stołówki i tak zastałam chłopaków.
-Michał!-krzyknęłam
-Tak słońce??-spytał gdy tylko podbiegł
-Chciałam się pożegnać-powiedziałam
-Ale jak to??-spytał zdziwiony
-Zostaję u rodziców na tydzień i przyjdę jutro tylko na mecz,-powiedziałam
-I ja mam wytrzymać tydzień bez ciebie?-spytał
-Będziesz musiał, ale teraz ja już lecę, jak będziesz miał wolne możesz wpaść do rodziców, później wyśle ci adres-powiedziałam
-No dobrze-potem złożyliśmy krótki ale namiętny pocałunek i ja wróciłam do rodziców, którzy mnie już wymeldowali. Pojechałam z nimi do domu i aż się zdziwiłam, piękny wielki dom z dużym ogródkiem. Całą trójką usiedliśmy w ogrodzie na huśtawce. Tata przyniósł albumy i do wieczora je oglądaliśmy, oni mi coś tam też opowiadali. Nie chciałam na razie im nic mówić ale jak tak opowiadali to coś mi się przypominało. Jednak musiałam szykować się na mecz. Tata zawiózł mnie pod halę a sam jechał z mamą na kolację. Usiadłam na krzesełkach, zrobiłam zdjęcie chłopakom dodając na snapa. Zauważyłam jednak że Misiek woła mnie do barierek więc podeszłam bliżej
-Dziękuje że przyszłaś i to w tak pięknej koszulce-uśmiechnął się
-Dla ciebie wszystko-zaśmiałam się i musnęłam jego policzek
-Mówiłem ci że cię kocham??
-Raz, może dwa-zaśmiałam się
-Kocham cię, Kocham cię..
-Weź bo się zapowietrzysz -powiedziałam
-To nie jest ważne-uśmiechnął się
-Leć już bo Falasca cię woła
-A może mała zachęta??-spytał
-Idź-powiedziałam i dałam mu buziaka
-Wygram to dla ciebie, zobaczysz-powiedziuało i pobiegł na boisko, w końcu mecz sie zaczął. Michal grał niesamowicie. Skra wygrała 3:1. MVP został Michał. Gdy dostał nagrodę zaśmiał się w moją stronę i zabrał mikrofon
-Dziękuje, ale to wszystko zrobiłem dla jednej osoby, która w jeden dzień zmieniła całe moje życiem, na lepsze. I top dla ciebie kochanie. Dla dla ciebie Amanda-nie wierzyłam w to co powiedział. Poczułam jak po policzku spływa łza, ale łza szczęścia. Misiek podbiegł do mnie i wręczył mi statuetkę
-Ale to twoje, ty grałeś i na to zasłużyłeś-próbowałam go przekonać
 -nie to twoja zasługa, ty jesteś moja motywacją, i kocham cię-powiedział-Ale teraz lece, spotkamy się tak za 20 minut?
-Nie zaraz tata po mnie będzie-uśmiechnęłam się-Ej, nie rób takich min! No okey niech ci będzie-powiedziałam i poszłam na zewnątrz by zadzwonić do taty by nie przyjeżdżał. I wróciłam do środka. Zaczęłam rozmawiać z Mateuszem Miką aż podszedł Andrzej, bałam się
-Sorki Mati ale chciałbym pogadać z Pauliną-powiedział a chłopak odszedł
-Czego chcesz??  -mówiłam twardo bo wokół było pełno ludzi więc nie odważy się mi czegoś zrobić.
-Jak top czego?! Jak to czego?! Miałaś być ze mną, a nie. Co ty sobie wyobrażasz?! Jeszcze tego pożałujesz. Zniszczę cię-powiedział i odszedł, tak poo prostu. Bałam się bo chyba na wszytko go stać, moje ręce zaczęły się trząść ale Michał podszedł i złapał mnie za nie
-Ej, co się stało?/-spytał całując \mnie w skroń
-Ni... nie nic-powiedziałam równie drżącym głosem
-Mnie nie oszukasz-podpowiedział patrząc mi w oczy
-Ale naprawdę nic, to co robimy?>/-spytałam
-Chodź-powiedział ciągnąc mnie w stronbę wyjścia-Masz załóż -powiedział dając mi bluzę
-A ty??-spytałam
-Jak jesteś przy mnie to zawsze jest ciepło-zaśmiał się
-Nie słodź tak-zaśmiałam się. Z Michałem przeszliśmy się po rynku i on odprowadził mnie do domu
-A ty jak wrócisz??-spytaąłm
-Oj tam, normalnie,
-Poczekaj poproszę tatę by cie odwiózł -powiedziałam
-Przestań
-Nie niew przestań, tato!!-krzyknęłam
-Tak??-spytał wychodząc z salonu
-Odwieziesz Michała?/-spytałam
-Jasne-powiedział promiennie
-Nie ja nie będę robić kłopotu, przejdę się
-Oszalałeś?? Odwiozę cię i bez gadania- Tata pojechał odwieźć Michała a ja poszłam się umyć i spać. Jednak obudził mnie mój telefon, spojrzałam na wyświetlacz a tam wiadomość od Michała ,,Dobranoc księżniczko" odpisałam mu ,,Dobranoc mój książę" i zasnęłam.
     Cały tydzień minął dosyć dobrze. Dowiedziałam się dużo i część pamięci mi wróciła. Teraz tylko czekałam na wujka, aż przyjedzie po mnie i zabierze mnie do Bełchatowa.  Skra w tym czasie zdobyła Mistrzostwo Polski. I teraz wielkie szykowanie przed sezonem reprezentacyjnym

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz